5 RZECZY, KTÓRE ZASKOCZYŁY MNIE NA FUERTEVENTURZE


      Nasza wycieczka na jedną z Wysp Kanaryjskich odbyła się pod koniec marca 2015. Miała to być jak dotąd najdalsza z moich podróży, więc moje wyobrażenia były bujne. Już po wyjściu z samolotu okazało się, że Fuerteventura jest zupełnie inna niż się spodziewałam. Podobno każda z wysp jest inna, ja byłam tylko na tej, więc o niej wam trochę opowiem :)


     1. Krajobraz - wyjątkowo surowy! Do tej pory mam wrażenie, że jedyna roślinność, którą tam widziałam, to była ta posadzona przez człowieka, do tego niezbyt bujna. Jeżeli dodamy do tego czarne, skaliste wybrzeże otrzymamy bardzo niecodzienny widok. Od razu przypomniały mi się usłyszane niegdyś słowa Wojciecha Cejrowskiego, że "Kanary" są przereklamowane i nie ma na nich nic ciekawego. Nie zrozumcie mnie źle, ta wyspa jest po prostu inna i bardzo się cieszę, że miałam szansę ją zobaczyć, ale nie jest na liście miejsc, do których chce wrócić. 

Najbardziej "zielone" miejsce, jakie udało mi się uchwycić na Fuercie.
     
      2. Klimat - niby przed wyjazdem byłam świadoma, że Fuerteventura leży na wysokości granicy Maroka z Saharą Zachodnią, ale wiedzieć, a poczuć, to zupełnie co innego. Klimat pustynny dawał o sobie znać wieczorami. W dzień ogrzewało nas przyjemne 25-27 stopni, ale wieczory i noce były zwyczajnie zimne, więc jeżeli wybieracie się tam w porze innej niż lato, to chociaż cienka kurtka jest elementem obowiązkowym, tak samo jak długie spodnie. Poza tym, nastawcie się na silny wiatr. To co jest rajem dla surferów może nie być rajem dla kobiecej fryzury ;)

Wyspa w oddali to Lanzarote - zasłonięta częściowo przez Calimę.

      3. Calima - pisałam o niej już >tutaj<. Na niektórych zdjęciach może wyglądać jak smog, przez swój kolor, ale nie - na Fuerteventurze smogu nie ma. Jest natomiast pył znad Sahary który okresowo pojawia się nad archipelagiem. Przypatrzcie się dobrze zdjęciom - na bardzo wielu można wyraźnie ją dostrzec. 


      
      4. Ceny - same wycieczki zorganizowane nie należą do tanich. Wyspy Kanaryjskie to jeden z droższych kierunków, który możemy wybrać w rejonie Europy i północnej Afryki, ale to wszystko, co jest drogie. Na miejscu jest zwyczajnie tanio, między innymi dlatego, że turyści zwolnieni są z podatku VAT. Warto z tego skorzystać, bo Fuerteventura ma trochę swoich skarbów, które można przywieźć ze sobą do domu. ;)

Betancuria - dawna stolica.

      5. Brak ludzi - spodziewałyśmy się mniejszej ilości tłumów, lecąc tam w marcu, ale na miejscu było zwyczajnie pusto! Wieczorami na uliczkach wokół hotelu nie było żywej duszy, mimo, że nasz hotel był w turystycznej miejscowości. Na pewno miejsca na plaży nie trzeba rezerwować już o szóstej rano :). Jeżeli cenicie ciszę i spokój - to miejsce jest zdecydowanie dla was. Grupa ludzi, którą widzicie na zdjęciu powyżej to nasza wycieczka. Oprócz nas, nie było tam nikogo.


     Dla kogo Ferteventura? Na pewno nie dla tych, którzy chcą odwiedzić pełne życia miejsce i poszaleć. Fuerta to spokój. Dla tych, którzy chcą spędzić rodzinny czas zdala od zgiełku. Dla osób starszych. Dla zakochanych. No i dla tych, którzy cenią odmienność. Takich widoków prawdopodobnie nie zobaczycie nigdzie indziej.
A.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

8 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO ODWIEDZIĆ TURCJĘ

PLUSY I MINUSY PODRÓŻY POZA SEZONEM